Punkt Styku — tuning

XL. Niebieskie klastry

Nie wiem, czy to jeszcze czas, czy już tylko echo jego wspomnienia. Nie wiem, czy jeszcze istnieje „ja", czy tylko wspomnienie o nim. Światło, które nas otacza, nie ma już koloru. Nie jest zimne ani ciepłe. Nie oślepia. Ono rozumie. Unosimy się w nim jak myśli, które wreszcie odnalazły swoje miejsce. Nie ma granic. Nie ma kształtów. Nie ma kierunków. Jest tylko łagodny puls istnienia, który zdaje się pytać: czy już jesteście gotowi? Przez chwilę czuję, że tak. Że każdy z nas - Ania, Pablo, Majonek, Babcia, doktor Faniak i ja - staliśmy się częścią czegoś, co nie potrzebuje słów. Tu, w niebies…