Punkt Styku — tuning
XXIII. Dziewczynka
Powietrze miało smak metalu i posmak zimnego marmuru - chłód, który wciskał się w kości. - Chryste... - wymknęło mi się. - Nie ruszaj tego - powiedział Faniak półgłosem. W tej nieludzkiej ciszy nawet szept brzmiał jak krzyk. - A co mam zrobić? Zapytać, czy żyje? - odburknąłem, czując, jak nerwy grają mi na zębach. Dom był perfekcyjny w swoim braku człowieczeństwa: tafle szkła, stal szczotkowana do połysku, czarny kamień na ścianach, schody zawieszone w powietrzu na cienkich policzkach metalu. Zero ramek, zero pamiątek, zero przypadkowości. Tylko geometria i zimna logika. Już miałem chwycić za…
XXIII. Dziewczynka
Powietrze miało smak metalu i posmak zimnego marmuru - chłód, który wciskał się w kości. - Chryste... - wymknęło mi się. - Nie ruszaj tego - powiedział Faniak półgłosem. W tej nieludzkiej ciszy nawet szept brzmiał jak krzyk. - A co mam zrobić? Zapytać, czy żyje? - odburknąłem, czując, jak nerwy grają mi na zębach. Dom był perfekcyjny w swoim braku człowieczeństwa: tafle szkła, stal szczotkowana do połysku, czarny kamień na ścianach, schody zawieszone w powietrzu na cienkich policzkach metalu. Zero ramek, zero pamiątek, zero przypadkowości. Tylko geometria i zimna logika. Już miałem chwycić za…