Punkt Styku — tuning

Procedura cofnięta decyzją nieautoryzowaną

Kiedy wszedłem do mieszkania Faniaka, pierwsze, co poczułem, to zapach starego papieru i zimnej kawy. Drugi był niepokój - ten cichy, lepki, który pojawia się nie wtedy, gdy coś się dzieje, ale wtedy, gdy już się wydarzyło i nie da się tego cofnąć. Faniak siedział przy stole, pochylony nad zeszytem. Nie wyglądał jak naukowiec przy pracy. Bardziej jak ktoś, kto próbuje zrozumieć, dlaczego świat wciąż udaje, że jest taki jak dawniej. - Nadal notujesz? - zapytałem. - Nadal próbuję - odpowiedział. - Ale zaczynam podejrzewać, że to, co się stało, nie było po to, żebyśmy to opisali. Tylko żebyśmy p…