Punkt Styku — tuning

Iluzja Nieba

Wpatrywałem się w ekran. Cyfry pulsowały w równych odstępach, jakby ktoś zsynchronizował je z moim sercem… a potem zaczął powoli rozstrajać cały mechanizm. Coś było nie tak. Coś w tle drżało. Czułem w powietrzu wibrację, jakby niewidzialny silnik pracował tuż pod rzeczywistością, gotów zmienić jej bieg. To nie było zwykłe napięcie — raczej subtelny sygnał, że świat szykuje się do przesunięcia własnych granic. Taki rodzaj drżenia, którego nie rejestruje żadne urządzenie, ale ciało wie pierwsze. Majonek siedział naprzeciwko, pochylony nad stołem tak nisko, jakby bał się, że grawitacja przestani…